Ale jakbym miał matkę która pałała by do mnie kobiecym uczuciem była piękna itd. to bym się jej nie oparł.
„W Dzień Kobiet mój były pierwszy zadzwonił z życzeniami. Nie sądziłam, że za tym gestem kryje się jego pazerność na kasę”
Czas i tak upłynie. W tym czasie Twoja matka się na pewno zmieni. Ale na pewno nie tak, jak Ty byś sobie tego życzyła.
„W trakcie wiosennych porządków umyłam okna w pokoju synowej. Nie wiedziałam, że zobaczę przez nie jej podwójne życie”
– Przecież ta kobieta nawet nie wie, do czego służy widelec do ryb – mawiała moja mama, zaciskając usta w wąską kreskę, za każdym razem, gdy o niej wspominałam.
Wtedy zauważyłam ten fotel. Zaczęłam głośno narzekać, że to zbrodnia wyrzucać mebel z takim potencjałem i że gdybym tylko wiedziała, jak się do tego zabrać, sama bym go odnowiła. Zawsze pasjonowałam się historią wzornictwa, ale nigdy nie miałam okazji niczego stworzyć.
Skierowałam kroki w stronę ogrodu, by rzucić okiem na stelaże okienne. Nagle usłyszałam stłumione dźwięki dobiegające z głębi starej szopy. Ktoś tam był. Serce zabiło mi mocniej.
„Moja mama i teściowa nie pałały do siebie miłością. Gdy nagle stały się przyjaciółkami, czułam, że coś tu śmierdzi”
Historie kobiet i komentarze psychoterapeutów o tym, dlaczego relacje z matką utknęły między miłością a kontrolą i jak uwolnić się od poczucia winy.
Nigdy nie spodziewałabym się, że stara, zrujnowana szopa i jeden porzucony mebel uratują moją rodzinę przed wiecznym konfliktem. Okazało się, że czasem wystarczy znaleźć wspólny język i dać sobie szansę na poznanie drugiego człowieka z zupełnie innej perspektywy.
Była troskliwa i chętna do pomoc. Nie musiała pragnąć mnie zmieniać, bo obydwie wiedziałyśmy, że nie łączy nas nic oprócz wspólnej chęci bycia w połączeniu. Pamiętam, jak przy drobnym przeziębieniu postawiła swoje życie na nogi, żeby mnie pielęgnować.
Kontroluje i ciągle krytykuje. Z tego powodu czujesz się bezwartościowa. Jeśli tak wyglądają twoje relacje z mamą, pora to zmienić!
Łatwiej mi się przed nimi bronić… A moja mama? Pewnie też doceniła zmianę w naszej relacji. Nie musi get more info dźwigać ciążącej odpowiedzialności, nie musi być na życzenie i w kontakcie.
Wspaniała, on ściskał jej dupke tak ze pewnie śWoman zostawały, a ona nic tylko się uśmiechała. Kiedyś na weselu zniknęli razem na jakieś 20min, dziwne że po powrocie miała mokre wewnętrzne strony ud i "puściło jej oczko" w rajstopach. Nigdy do niczego się nie przyznała.
Kiedyś zabraliśmy kolegę na "przejażdżkę". Żona bez bielizny w miniówce siedziała z przodu, a kumpel za nią. Najpierw zaczął macać ją po piersiach, potem zszedł niżej. Walił jej palcowke do finału, potem ona się dotykała a on sobie trzepał.